Śmierć nigdy nie wyjdzie poza sferę potencjalności, tak myśli głowa cebuli usadowiona w oknie, na grubej szyi butelki po śmietanie ...
trzy dni temu miał mnie posiekać do jajecznicy, gdy dostrzegł zielone zalążki
Jutro mój dzień próby. Będę przedstawiać na seminarium próbkę mojej pracy mgr. Coś nadłubałam przed wyjazdem na AFF (mnóstwo świetnych filmów, w wolnej chwili naskrobię coś o tym doświadczeniu), dziś mam wolne, żeby kończyć.
Boję się, że dojdzie do wielkiej kompromitacji. Nie wiem, czy dam radę się pozbierać i walczyć dalej, jeśli się okaże, że mój tok myślenia nie sięga poziomu pracy dyplomowej.